Nieletni „na nielegalu”… - Biegaj z klasą

„Przecież za kilka dni skończy 18 lat”, „biega dłuższe dystanse”, „podpiszę zgodę i będzie ok” – tego typu hasła niejednokrotnie słyszą organizatorzy biegów masowych, w których do udziału dopuszczone są wyłącznie osoby pełnoletnie. A ograniczenia wiekowe mają swoje uzasadnienie. Reguły są takie same dla wszystkich.

Ambicje a przepisy 
Nie chodzi o to, czy młody biegacz jest utalentowany, trenuje regularnie i „da radę”. To kwestia odpowiedzialności prawnej, zasad imprezy masowej, bezpieczeństwa całego wydarzenia, którego jesteśmy uczestnikami. I które wszyscy współtworzymy. 

„Podpiszę zgodę i wezmę odpowiedzialność” – przekonuje rodzic. Mimo że w regulaminie jasno jest określone, że nie ma takiej możliwości w przypadku osób niepełnoletnich. Odpowiedzialność za imprezę masową zawsze spoczywa na organizatorze, nie można jej przenieść prywatnym oświadczeniem. Przykładowo ubezpieczenie działa według warunków, a nie deklaracji. W razie sytuacji kryzysowej nikt nie zapyta czy rodzic wyraził zgodę. Pytanie będzie brzmiało: dlaczego i jakim prawem dopuściliście do startu osoby niepełnoletniej?! 

„Pobiegnę z nim” to kolejny z „argumentów” opiekunów. W teorii dziecko razem z rodzicem to obietnica kontroli. Jednak w praktyce, w trakcie biegowej imprezy masowej możemy napotkać tłum setek czy tysięcy osób i w kilka sekund podopieczny może zniknąć nam z pola widzenia.  

„Od dawna trenuje, biega dłuższe dystanse” dalej naciska rodzic. Trening to jedno, a rzeczywistość podczas imprezy masowej to drugie. Bieg uliczny może być nieprzewidywalny. Tłum narzuci tempo, wystąpi presja czasu czy pojawi się adrenalina. Zawody „18 plus” są projektowane dla pełnoletnich. Doświadczenie sportowe nie znosi w tym przypadku granicy wieku. 

„Za kilka dni moje dziecko skończy 18 lat” ale – w obliczu prawa – dopóki nie skończy, nie będzie pełnoletnie. Dlatego często w regulaminach biegów masowych napotkamy zapis, że w biegu mogą wystartować osoby, które „najpóźniej w dniu imprezy ukończą 18 lat”. Prawo nie zna pojęcia „prawie dorosły”, nie operuje kategorią „brakuje kilku dni”, nie działa uznaniowo. Jeśli pojawi się wyjątek dla „kilku dni”, jutro padnie pytanie: dlaczego nie dla kilku tygodni?

undefined

Dla kogo istnieje zasada pełnoletności? 
Nie tylko dla organizatora, ale też:

- dla dobra nieletniego biegacza, 
Impreza masowa to środowisko o podwyższonym ryzyku. Procedury medyczne wobec osoby nieletniej są inne. Każde zdarzenie z udziałem dziecka ma inny ciężar prawny i emocjonalny.  
 
- dla dobra rodzica, 
To naturalne, że rodzic wierzy w swoje dziecko. Ale w sytuacji kryzysowej ciężar emocjonalny jest ogromny i wszystkie decyzje są potem dogłębnie analizowane. Czasem „nie” chroni przed scenariuszem, którego nikt nie chce doświadczyć. 

- dla dobra innych uczestników imprezy, 
Regulamin i zasady w nim opisane muszą być takie same dla wszystkich. Wszelkie wyjątki podważają poczucie sprawiedliwości. Jeśli zasady byłyby jakkolwiek negocjowalne, zaufanie zaczynie pękać jak bańka mydlana. A bez zaufania nie ma wspólnoty sportowej, którą wszyscy współtworzymy. 

- dla bezpieczeństwa całej imprezy, 
Impreza masowa to system naczyń połączonych, związany z kwestiami bezpieczeństwa. Jej organizacja wymaga zgód administracyjnych, ubezpieczeń, zapewnienia zabezpieczenia medycznego czy zabezpieczenia trasy. Organizatora obowiązuje odpowiedzialność cywilna. Jedno odstępstwo może naruszyć cały mechanizm. Organizator nie zarządza pojedynczym marzeniem czy jednostkową ambicją. Zarządza bezpieczeństwem tysięcy osób. 

Zasada pełnoletności to nie jest brak zaufania, szacunku, ani gaszenie ambicji. To decyzja, która chroni dziecko, rodzica, innych uczestników, organizatora i przyszłość wydarzenia.

undefined

A co „w zamian”? 
Przy okazji wielu imprez masowych lub innych wydarzeń często odbywają się również biegi skierowane do dzieci i młodzieży, a czasem także dla rodziców z dziećmi. To idealna okazja, aby podjąć się rywalizacji w odpowiednich warunkach. 

W biegach na krótszych dystansach (np. 5km) organizatorzy czasem dopuszczają udział młodszych zawodników - zwykle od 13. roku życia, za pisemną zgodą rodzica lub opiekuna prawnego. Wtedy młody sportowiec może legalnie wystartować i w pełni poczuć atmosferę „dorosłego” wydarzenia. 

Nie warto oszukiwać! 
Osobom nadmiernie zdeterminowanym mogą przyjść do głowy pomysły, które są niezgodne z zasadami i nie uwzględniają zasad fair play wobec innych uczestników biegu. 

„To może pobiegnie bez numeru?”…  
Osoba bez numeru startowego nie jest uczestnikiem imprezy. Nie zaakceptowała regulaminu. Nie widnieje w systemie, służby nie znajdą jej danych. Nie powinna przebywać na trasie i nie obejmuje jej ubezpieczenie. Jakiekolwiek wydarzenie czy sytuacja kryzysowa związana z takim „uczestnikiem”, będzie miała swoje przykre konsekwencje. 

Bieg z cudzym numerem startowym…  
To nie jest wykazanie się sprytem. Ani małe przewinienie, błahostka. To łamanie regulaminu, wprowadzenie chaosu w cały system organizacji imprezy. Szerzej o tym zagadnieniu pisaliśmy w jednym ze wcześniejszych artykułów naszej serii.  

„No to wpiszemy inną datę urodzenia”… 
Tego typu próby często są wyłapywane już w biurze zawodów i kończą się dyskwalifikacją. A mogą też skutkować zakazem startów w przyszłości. 

Pamiętajmy, że bieg to wspólne doświadczenie, pełne adrenaliny i emocji – wszystkim powinno zależeć, by były one wyłącznie pozytywne. Organizatorzy muszą zakładać różne scenariusze i sytuacje podczas biegu. 

Granice wiekowe nie są wymysłem jednej strony. Jasne, równe dla wszystkich zasady chronią nie tylko uczciwość rywalizacji, ale przede wszystkim nasze bezpieczeństwo. 

Biegajmy z klasą!